czwartek, 16 października 2014

Rozdział 15

Ze snu wyrwało mnie pukanie do drzwi
- proszę , jęknęłam , podnosząc się i opierając o poduszkę
-Dzień Dobry śpiochu , do środka wszedł Zayn po jego ubiorze wywnioskowałam że gdzieś się wybiera
-Dobry , zachrypiałam , eh zdawałam sobie sprawę że rano mój głos nie zwalał nikogo z nóg ,brzmiałam wtedy jak podczas choroby , ale Zaynowi  najwidoczniej to nie przeszkadzało bo dalej się uśmiechał
-jak noga ? Kiwnął głową w stronę mojego gipsu
-dobrze , odpowiedziałam z krzywym uśmiechem na twarzy - wybierasz się gdzieś ?
-Um tak jadę po tego głąba , jedziesz ze mną ?
-zapomniałam że dziś go wypisują , wymierzyłam sobie plaskacza w czoło -jasne że jadę ale muszę się przebrać , wskazałam na dresowe spodenki i szeroki T-shirt
-czekam na dole , chłopak wyszedł a ja wyjrzałam przez okno , zapowiadał się nieźle gorący dzień , więc wyciągnęłam z szafy jeansowe spodenki , czarny T-shirt i tego samego koloru bluzę
- jeszcze tylko buty , szepnęłam rozglądając się po pokoju za czarnymi nike'ami , Zack miał identyczne , często razem je zakładaliśmy żeby być  dopasowani , tylko gdzie one teraz są ? W pokoju ich nie było więc pokuśtykałam na dół
-gotowa ? Spytał Malik podnosząc się z fotela
-Nie mam butów , wskazałam na  stopy ruszając przy tym palcami 
-serio ? Spytał z łobuzerskim uśmieszkiem - a jakich ?
-czarne Nike , takie jak Zacka
- to dziwne że macie takie same buty , zawołał z przedpokoju gdzie wyruszył na poszukiwanie moich butów
- przypadek ? Spytałam retorycznie
-nie sondzę , powiedział niosąc buty - pomogę ci , klęknął przede mną i pomógł założyć buta na prawą nogę , nie zaprzeczę że przez chwilę zastanawiałam się czy tak wyglądał gdy prosił Perrie o rękę , czy może zrobił to w inny sposób
-gotowe
-dzięki , powoli podeszłam do drzwi , które Zayn już przytrzymywał , kiwnęłam głową i wyszłam na zewnątrz .
Jechaliśmy w ciszy słuchając radia ,gdy rozległa się w nim nazwa którą skądś kojarzyłam
"A PRZED NAMI NOWA PIOSENKA ZESPOŁU ONE DIRECTION KTÓRY WŁAŚNIE SPĘDZA WKACJĘ .
Próbowałam skojarzyć skąd znam tą nazwę , dopiero gdy Zayn z szerokim uśmiechem podgłośnił radio , przypomniałam sobie że to przecież jego zespół Hope idiotko przecież twój przyjaciel jest sławny . Strzeliłam sobie mentalną piątkę w czoło , od tego wypadku poprzewracało mi się w głowie .
- jesteśmy , głos Zayna wyrwał mnie ze wsłuchiwania się w słowa piosenki chłopaków , trzeba było przyznać ze była niezła , tylko zapomniałam nazwę , tak to w moim stylu krótka pamięć , później poproszę Zayna żeby mi przypomniał  nazwę .
Zapach szpitala uderzył w moje nozdrza , nienawidzę go , zmarszczyłam nos i podążyłam  za Zaynem ,który specialnie szedł powoli abym nadążyła , to było miłe z jego strony .
- no nareszcie ,zawołał Zack na nasz widok - długo karzecie na siebie czekać , zaśmiał się mocno mnie przytulając
- sorry szukałam butów , chłopak spojrzał na moje obówie i uśmiechnął się uroczo
-jesteśmy dopasowani , prychnął
-to robi się straszne , przerwał nam Malik
- nie przesadzaj , Zack objął mnie ramieniem i ruszyliśmy w stronę wyjścia .
Zayn spoglądał na nas dziwnie , za to ja czułam się dziwnie .

-To do wesela wszystko gotowe , Zack odsunął szybę w aucie i włączył radio
- chciałbyś , popchnął Malik -Perrie musi wybrać suknię , trzeba zamówić salę , kościół , na pewna będą próby z księdzem , także nic cię nie ominie , zaśmiał się
- super , jęknął mulat i spojrzał w lusterko na mnie , przez co wybuchłam śmiechem .
- Król powrócił do królestwa , zawołał Zack wchodząc do domu - razem z królową i jego giermkiem , zaśmiał się ściągając buty
-dziękuje , jestem aż tak piękny ? Spytał Zayn poprawiając grzywkę
- chodziło mi o Hope , mulat przewrócił oczami i wszedł do salonu .
-Zack !!! Tricia jak zwykle musiała przywitać bratanka mocnym uściskiem , brunetka jest pozytywną kobietą i za to wszyscy ją kochają
- głodni ? Spytała spoglądając na całą naszą  trójkę 
- ja dziękuje , idę się położyć , odmówiłam , chodzenie z gipsem  nie należało do lekkiego wysiłku , po ciężkim wejściu po schodach stałam przed drzwiami swojego pokoju . Dochodziła godzina 13 :00 , siedziałam na łóżku i czytałam "Gwiazd Naszych Wina " kupiłam ją jeszcze przed wyjazdem ale dopiero dziś zaczęłam ją czytać , była naprawdę świetna Hazel była moją bohaterką świetnie dawała sobie  radę ze swoją chorobą , mało ludzi jest takich .  W połowie 8 rozdziału ktoś zaczął dobijać  się do moich drzwi
- proszę ! Zawołałam odkładając  książkę na półkę
- przeszkadzam ?  zza drzwi wychylił się Zack
- ty nigdy , uśmiechnęłam się szeroko i usiadłam na miękkiej sofie opierając nogę na oparciu .
- to dobrze bo mam do ciebie sprawę , mulat nerwowo podrapał się po karku , po czym usiadł obok
- o co chodzi ? Spytałam czując się nieswojo , bo domyślałam się do czego zmierza
- muszę ci coś powiedzieć ...  ee chodzi o to że .... kurczę !! , chłopak uderzył mocno w fotel i zaczął krążyć po pokoju
-Zack !!.... Zack !!, mulat dopiero po chwili zwrócił na mnie uwagę  - ja wiem o co ci chodzi , nie byłam zbytnio pewna czy napewno o TO chodzi , w jednej chwili naszło mnie wiele wątpliwości , czysto w ogóle jest prawda ?
-serio ? Spytał zdziwiony
- emm tak , Sophia mi powiedziała , chłopak klęknął obok i przypatrywał mi się uważnie
- tak  to jest zaufać pielęgniarce , zaśmiał się , wyszczerzyłam  się , kurczę czemu on jest taki spięty ? Pomyślałam łapiąc go za rękę
- jak myślisz , wyszłoby nam ?
- nie wiem myślę że trzeba spróbować , westchnęłam
- mówisz poważnie ? Na jego twarzy pojawił się mega szeroki uśmiech
- Tak , Zack pisnął jak małe dziecko , poczym podniósł mnie i obkręcił parę razy 
- nawet nie wiesz jak się cieszę . I właśnie ten moment jak w każdym filmie , ta odległość zaczęła się między nami zmniejszać , aż w końcu jej zabrakło , Zack objął mnie w talii i przycisnął  swoje wargi do moich , nigdy nie zastanawiałam się jakby było czuć jego usta na moich , a teraz już wiem i nie muszę się zastanawiać , zaczęłam oddawać ciepłe pocałunki , gdy moje drzwi się otworzyły a w progu stanął Malik
-eee widzę że przeszkadzam , na jego twarzy pojawiło się zmieszanie . Świetnie .
---------------------------------------------------------------
Tadam 
Dodaje rozdział wcześniej  ponieważ  27 jest koniec  bloga ( niestety albo  stety ) Przykro mi z tego powodu że pod 14 rozdziałem było 0 kom dlatego notka jest krótka :-(

wtorek, 7 października 2014

14 Rozdział

Po tygodniu dopiero mnie wypuścili , o 12:00 dostałam wypis i czekałam aż Zayn po mnie przyjedzie . Zacka mają wypisać dopiero za dwa dni , to on kierował więc  miał trochę więcej  obrażeń , ale ogólnie wszystko było z nim ok , mi po wypadku został tylko gips na prawej nodze , bandarze mi zdjeli , bo wszystko się zagoiło . Teraz tylko zostało mi tu poczekać aż ktoś mnie odbierze . Zbliżała się 13:00 a po mnie dalej nikogo nie było , siedziałam na korytarzu , gdy z sali 203 wyszedł Zack , ze zdziwieniem na mnie popatrzył
-Ty dalej tu jesteś ? Spytał spadając obok na plastikowym krześle , a swoją drogą to nie nawiedziłam ich , mega nie wygodne , a zwłaszcza jak masz gips na całej nodze .
- na to wygląda , Zayn jeszcze nie przyjechał
- a dzwoniłaś do niego ?
- a czym ? Popatrzyłam na mulata jak na debila , przecież mu mówiłam że go zgubiłam podczas wypadku .
- no tak , eee masz mój oddasz mi jak wyjdę , a teraz idę na zmianę opatrunku , chłopak podał mi telefon , i na pożegnanie pocałował mnie w policzek .
Zbliżała się 14 a ja nie mogłam dodzwonić się do Malika , próbowałam parę razy ale bez skutku , chyba za 10 razem telefon został odebrany tylko ze nie przez Zayna
- Czego ? -Perrie -ten sukowaty głos wszędzie rozpoznam
- eh, jest tam gdzieś Zayn ?
- nie , pojechał po garnitur , zasyczała , na sam jej dźwięk głosu czułam się jakbym stanęła oko w oko z kobrą
- to kto po mnie przyjedzie ? Spytałam
- przyjdź sama kaleko , warkneła i rozłączyła się .
- Fuck , szepnełam i zaczęłam strzelać głupie miny do telefonu
- wszystko w pożądku ? Obok mnie siedziała starsza kobieta o kulach , najwyraźniej zaniepokojona moim zachowaniem , ale nie dziwię się jej .
- tak , odpowiedziałam speszona i postanowiłam zadzwonić do Trici ,przecież ona teraz u nas była , przyjechała po wypadku żeby pomóc Zaynowi i Perrie w przygotowaniu do ślubu i przy okazji zająć się mną i Zackiem
- halo ?
- dzień dobry , przepraszam że przeszkadzam , ale czy mogłaby pani mnie odebrać ze szpitala ? Spytałam
- em pewnie , ale .... kiedy cię wypisali ?
- dwie godziny temu , jęknęłam
- co ? Czemu dopiero teraz dzwonisz ?zdziwienie zabrzmiało w słuchawce
-Zayn miał po mnie przyjechać , zadzwoniłam do niego ale odebrała Perrie i ... i powiedziała ze go nie ma . Nie chciałam dokładnie zacytować jej przyszłej zdzirowatej synowej
- rozumiem , już po ciebie jadę
-dziękuje , kobieta cmokneła mi do słuchawki i się rozłączyła , bardzo ją lubiłam /kochałam , była po prostu jak moja druga matka.
-już jestem , kobieta mocno mnie uściskała , zawsze kiedy to robiła ja wdychałam jej ulubione perfumy od Giorgio Armaniego
- to jak idziemy ? Pokrywałam twierdząco głową .
Kobieta pomogła mi wstać i wyjść z tego okropnego szpitala , przy drzwiach zdążyłam pożegnać się jeszcze z Sophią , która mrugneła do mnie z szerokim uśmiechem  -tak wiem o co jej chodziło
                                                               ***
- nareszcie się wyśpię , westchnełam , kładąc swoją torbę na łóżko
- zaraz coś ci ugotuje , pewnie jesteś głodna
- i to bardzo , uśmiechnęłam się i złapałam za mój pusty brzuch , jedzenie w szpitalu jest okropne , Tricia wyszła a ja zaczęłam się przebierać , założyłam jeansowe spodenki i zwiewną różową koszulę , włosy spiełam w koka i nałożyłam lekki makijaż . Usiadłam na łóżku i wzięłam laptopa na kolana , jak to każda nastolatka mam swoje konta na różnych profilach , i po dłuższej nieobecności muszę zobaczyć co się stało , czy nikt do zmnienie napisał , może ktoś polubił moje zdjecie albo mój idol coś dodał , także rodzice nie czepiajcie się nas bo to jest bardzo ważne . Moim pierwszym celem był Facebook , potem Twitter , Instagram i Tumblr , odpisałam paru osobom , dodałam jakieś selfie  i zamknęłam laptopa . Wyszłam na balkon bo musiałam zapalić , w szpitalu nie miałam jak , bo albo nie miałam gdzie wyjść , albo się bałam ze ktoś mine zobaczy . Delektowałam się nikotyną  gdy na podjazd wjechało duże czarne auto , ze środka wysiadł Zayn , zaczął się rozglądać a po chwili wszedł do środka  , wyrzuciłam niedopałek i zeszłam a może raczej pokuśtykałam na dół .
- Hope co ty tutaj robisz ? Zayn stał w kuchni obok Trici
- no jak to co ? Miałeś ją odebrać , dziewczyna czekała dwie godziny , w końcu do mnie zadzwoniła , gdyby nie ja to ile by musiała czekać ?
- musiałem zapomnieć , chłopak nerwowo podrapał się po karku
-nic się nie stało , uśmiechnęłam się siadając przy stole kuchennym na którym stała już miska gorącej zupy pomidorowej
- miałam właśnie  po ciebię iść ,  Tricia z uśmiechem podała mi łyżkę
- dziękuje , odwzajemniłam uśmiech i zaczęłam zajadać
- a ja ? Spytał Zayn z wydętą wargą
- tobie się nie należy , za to że zapomniałeś o małej , kobieta wskazała na mnie dużą  chochelką
- przepraszam , skierował to w moim kierunku - a teraz ... chłopak pochylił się nad garnkiem
- odsuniesz się ? Brunetka zmrużyła oczy patrząc na syna
- ale ja jestem głodny ,  Zayn jęknął siadając obok mnie
- trudno będziesz głodował , wzruszyła ramionami i wyszła z kuchni.
- Hope ? Zayn popatrzył na mnie z miną typu kota ze Shreka
- proszę , zaśmiałam się , wyciągając w jego stronę pełną łyżkę , chłopak złapała za mój nadgarstek i włożył łyżkę do buzi , chwilę to potrwało zanim puścił moją rękę , czułam się nie swojo gdy patrzył mi prosto w oczy , w końcu gdy mnie puścił szybko opuściłem wzrok i zajełam się dalszym konsumowaniem pomidorówki .
                                                                   ***
- o Hope nareszcie jesteś ! Słyszycie ten fałszywy ton ? Tak to Perrie , mnie też by to zdziwiło gdyby nie to że Tricia znajdowała się w tym samym pomieszczeniu -Brakowało mi ciebie , zapiszczała i mocno mnie objęła , Tricia uśmiechała się szeroko natomiast Zayn stał i patrzył na swoją narzeczoną jak na kogoś obcego .
Po jakże tym żałosnym powitaniu poszłam do siebie na górę . Próbowałam się dodzwonić do mamy , ale nie odbierała , Elena zresztą tak samo , po co oni wszyscy mają te telefony ? pomyślałam wychodząc na balkon , położyłam się na leżaku i włożyłam słuchawki do uszu żeby posłuchać nowej piosenki 5 Seconds Of Summer "Amnesia ". Piosenka się jeszcze nie skończyła gdy ktoś wyrwał mi kabelki z uszu , przedemną  stała Perrie w zaciasnej i o wiele za krótkiej spódniczce i topie z napisem "BANG" ironia losu mam taki sam .
- czego ? Warknęłam odbierając swoją własność w postaci słuchawek .
- myślałam że trochę dłużej tam posiedzisz , i że nie będzie cię na naszym ślubie , westchneła opierając się o obręcz balkonu
- jestem aż tak zauważalna , że tak bardzo będę wam przeszkadzać ?
- nie odbierzesz mi Zayna ! Warknęła i wyszła
- ooookkkej to było dziwne , szepnełam . Tak czułam się źle z tym że Zayn wychodzi za mąż ale ta minuta przed chwilą poprawiła mi humor . Perrie czuła się zagrożona , a ja teraz idę spalić swój top , tylko tyle mi zostało .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No nareszcie 14 rozdział , tak wiem miałam dodać wcześniej ale nie dałam rady , ale teraz jestem już po operacji i mam pełno pomysłów , będzie się działo heh :-)
****
Bardzo chciałabym przeprosić Madison za to że napisałam że rozdział będzie w środę a nie pojawił się , miejmy nadzieję że nie będziesz zła ♥
Przepraszam za błędy , no i zdaje sobie z tego sprawę że rozdział nie wyszedł najlepiej .... chyba się powtarzam ehhhod każdym tak piszę  no ale taka prawda .
****
Pewnie słyszeliście że Zerrie się żeni , moje opowiadanie staje się prawdą , ale skoro tak to ja chcę być Hope , i ten koniec który szykuje powinienen się stać jawną historią heh .
****
Jeszcze raz bardzo dziękuje , jesteście dla mnie wielkim oparciem , dodajecie mi sił mega wam DZIĘKUJE ♥♥♥♥
                                                            5 kom =next

środa, 1 października 2014

Notka ***

Witam misiaczki , przepraszam ze nie dodalam rozdziału  , ale no przyznam się nie mam pomysłu , a jeszcze jutro jadę do szpitala bo będę mieć operację , mam nadzieję ze nie będziecie złe , obiecuje ze w szpitalu postaram się coś wymyślić ... w końcu będę miała dużo czasu ^^
***
A teraz 2 cz , już wam powiem , opowiadanie za jakieś 7 rozdziałów zbliży się do końca , no trudno pożegnamy się z Hope , Zaynem , Zackiem , Perrie (chyba ) ... ale chcę już wam zdradzić ze już zaczęłam pisać 2 opowiadanie , głównym bohaterem będzie Niall , mam nadzieję ze zostaniecie ze mną do końca Children Love i tego bloga ^^ będzie się działo tylko tyle powiem :-) a teraz jeszcze raz przepraszam za błędy za nie dodanie ogólnie nie napisanie rozdziału , ale postaram się , a na razie pozdrawiam i Dziękuje ze jesteście tak wyrozumiałe ♡♡♡♡♡x69

poniedziałek, 8 września 2014

13 Rozdział

Ostre białe światło zaczęło razić moje oczy , więc ponownie je zamknęłam , po paru próbach w końcu otworzyłam je całkowicie , gdy przyzwyczaiłam je do pomieszczenia wystraszyłam się na widok szpitalnych sprzętów , szpital ? Co ja tutaj robię ? Sprobowałam się podnieść , ale nie miałam siły i opadłam z jękiem na poduszkę , zaraz potem zaczęłam przeklinać , ale uciszyłam się gdy usłyszałam obok siebie jakiś szmer , zdziwiłam się gdy koło mojego łóżka pojawił się Zayn , nie wyglądał najlepiej :pogniecone ubranie , podkrążone oczy i rozczochrane włosy
- wszystko w pożądku ? Spytał przecierając oczy
-tak , burknęłam próbując się poprawić
- jak się czujesz ? Chłopak pomógł mi ułożyć się wygodnie , po czym przesunął sobie krzesło obok łóżka i ciężko na nim opadł
- ja dobrze , a ty ? Wyglądasz strasznie , stwierdziłam przyglądając się jego twarzy dokładniej
-nie spałem od trzech dni , czekałem aż się obudzisz , ale to nic takiego
- 3 dni ? spytałam zdziwiona
- tak , wiesz co się stało ? Spytał widząc zaskoczenie na mojej twarzy , w odpowiedzi pokiwałam przecząco głową
- ty i Zack mieliście wypadek na motorze  zaczął opowiadać a mi zaczęło się wszystko przypominać
- co z Zackiem ? Spytałam rozglądając się dookoła
- leży w sali obok , przychodzi tu codziennie , nic mu nie jest , uspokoił mnie , rzuciłam szybkie aha i odkryłam się trochę , dopiero teraz mogłam zobaczyć ze moja prawa noga jest w gipsie , a od pasa aż pod piersi byłam owinięta bandażem
- strasznie to wygląda , mruknełam , lekko dotykając brzucha , ból przeszły całe moje ciało , skrzywiłam się , i nakryłam kołdrą uśmiechając się głupio do Zayna , tuszując na twarzy wyraz bólu
- będzie dobrze , posłał mi szeroki uśmiech odwzajemniający mój , po czym przykrył moją dłoń swoją , to był miły gest , od razu poczułam się lepiej .
Po paru minutach do sali weszła pielęgniarka , Zayn pojechał do domu , bo jego super narzeczona strasznie się za nim stęskniła , aww jakie to słodkie , słyszycie ten sarkazm w głosie ? Ale obiecał ze jutro przyjedzie , byłam mu naprawdę wdzięczna .
Cały czas przyglądałam się młodej kobiecie , która krzątała się w okół mojego łóżka
-to jak się pani czuje ? Spytała zapisując coś na kartce
- bywało lepiej , odpowiedziałam przyglądając się swoim bandarzom
-będzie dobrze , wszystko się zagoi i wróci Pani do zdrowia , uśmiechnięła się ciepło , wieszając jakąś tabliczkę na końcu mojego łóżka
- wie Pani może co z moim kolegą ? Spytałam , przez co na twarzy pielęgniarki pojawił się lekki uśmiech
-Zackiem ? Wszystko w porządku , czuje się chyba aż za dobrze zaśmiała się siadając na wcześniejszym miejscu Zayna
- nie słucha żadnego lekarza i cały czas tutaj przychodzi , jeśli by mógł siedział by tu dniami i nocami , musi mu na pani bardzo zależeć , puściła do mnie oczko
- jesteśmy tylko znajomymi , odpowiedziałam czując się nie komfortowo
- z tego co słyszałam , to według niego czymś więcej , dziewczyna poruszyła znacząco brwiami
-to znaczy ? Spytałam ze zdziwieniem
- może przejdźmy na "T" a potem wszystko Pani opowiem , kobieta miała może około 20 lat więc czemu miałabym się nie zgodzić
- jestem Hope , podałam jej rękę
- Sophia , odwzajemnila mój gest - a więc nie zauważyłaś tego ze mu się podobasz ? Spytała , pokręciłam przecząco głową , zawsze bardziej skupiałam się na Zaynie niż na Zacku
- eh od kiedy tu przyjechaliście , to opiekuje się wami , ty byłaś cały czas w śpiączce , Zack nie , więc często rozmawialiśmy , Zack zaufał mi i zwierzył się , Hope byliście naprawdę świetną parą
-ale , zawsze traktowałam go jak kolegę ...
-więc teraz się zastanów czy napewno nic do niego nie czujesz , uśmiechnęła się podnosząc z miejsca , - przyjdę tu jutro to uda nam się więcej porozmawiać , było miło , pomachała mi wychodząc .
                                                                                                                  ~*~
To było dziwne usłyszeć że podobam się Zackowi , zawsze traktowałam go jak kolegę , a teraz czułam się dziwnie , gdy o nimmyślałam , podobam się mu , ale od kiedy ? Jak mocne są jego uczucia do mnie ? Czemu tego nie zauważyłam ? Zastanawiałam się przeglądając swojego instagrama , gdy ktoś usiadł obok mojego szpitalnego łóżka , odrywając mnie przy tym od zajęcia .
-nareszcie się obudziłaś , na twarzy Zacka malował się szeroki uśmiech
-Zack ! Krzyknęłam przytulając się do chłopaka , mimo ze to było wiadome ze niebawem tu przyjdzie , to i tak byłam zaskoczona jego widokiem .
-jak się czujesz ? Spytałam przyglądając się gipsowi na jego prawej nodze , i bandarzą  na rękach
-dobrze , a ty ? W odpowiedzi tylko skinęłam głową .
Mulat w pewnej chwili chwycił mnie za rękę , i spogladnąl smutno na mnie oczami .
-Hope przepraszam , ten wypadek to moja wina , nie chciałem żeby coś ci się stało , mocniej ścisnął moją rękę .
-wszystko w pożądku , powiedziałam szybko , widząc ból na jego twarzy -to nie twoja wina .
-jak to nie ? Przecież to ja cię zabrałem na przejażdżkę tym cholernym motorem , to przezemnie tu leżymy , wskazał na pomieszczenie szpitalne ,  na pewno żałował tego co się stało , ale ja i tak nie byłam na niego zła , w końcu to i tak był przypadek .
-Zack zapomnijmy o tym ok ? Trudno stało się , ale na szczęście nic nam nie jest
-to nie jesteś na mnie zła ? Spytał z nadzieją w oczach
-pewnie ze nie , z szerokim uśmiechem pokiwałam przecząco głową , chłopak odetchnął z ulgą , przyciskając moją dłoń do swojego policzka , teraz gdy wiedziałam ze mu się podobam ten gest był dla mnie jednoznaczny , ale nie dałam po sobie tego poznać , nie mogłam zdradzić Sophie .
Na drugi dzień Zayn przyjechał  tak jak obiecał , przywiózł mi parę owoców i oczywiście coś slodkiego , bez tego nie da się żyć .
-Jak tam Perrie ? Spytałam chodź i tak mnie to nie interesowało
-jest strasznie zajęta przygotowywaniami do ślubu i wogóle  , no tak zapomniałam ŚLUB , na twarzy Zayna nie było widać jakiegoś większego zadowolenia , zwykła obojętność , czy on napewno chcę się żenić ? Spytałam sama siebie , ale niestety moje sumienie jak zwykle nazwało mnie GŁUPIĄ , przecież ją kocha , to on się jej oświadczył , nikt go do tego nie zmuszał , to niby czemu miałby teraz żałować ?
Hope nic by się nie stało , gdybyś czasem pomyślała ,
Oh zamknij się już wreszcie
Czy to normalne ? kłócę się ze swoją podświadomością  która i tak  niestety ma rację , ja oszaleję , zachwile zacznę rozmawiać sama ze sobą , zakocham się w wymyślonym chłopaku , wezmę z nim ślub i urodzę fikcyjne dzieci ... ach piękna przyszłość , Hope jesteś idiotką !!!
Zayn nie został jednak na długo , po godzinie musiał wracać do swojej narzeczonej , bo sama nie da sobie rady , żeby przygotować ślubu swoich marzeń , JAK JA JEJ NIE NAWIDZE , JAK ONA MINE DENERWUJE , JAK JA JEJ ZAZDROSZCZĘ , też chciałabym  być taka szczęśliwa , ale nigdy nie byłabym taką suką jak ona NEVER , szkoda mi tylko Zayna , on na nią nie zasługuje , zrozumie to po pewnym czasie , a potem co mu zostanie ? Cierpienie będzie żałował ze to zrobił , Napewno , Chyba ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam , przepraszam , przepraszam za :
♡ to ze tak późno dodaję
♡ to ze jest taki króciutki
♡ to ze są błędy
Jestem załamana tym rozdziałem , nie wyszedł najlepiej i jest mega mega mega mega mega mega krótki , 14 będzie o wiele wiele dłuższy , przysięgam , a teraz muszę się wam wytłumaczyć
A więc , na pytanie czemu nie dodawalam rozdziału , choć obiecałam ?
Jest parę powodów , pierwszy nie miałam internetu , dwa w wakacje miałam wypadek i nie dawno pojechałam do lekarza i okazało się ze będę mieć 3 października operacje , ale jest jeden plus tego , w szpitalu będę miała czas żeby dodać rozdział heh
***
2 rzecz , muszę się pochwalić , może nie lubicie Dawida Kwiatkowskiego , jak tak no to sorry ale ja jestem Kwiatonators i hejtow nie przyjmuje ,
24 na dniach czechowic dziedzic był u nas kwiatek , koncert był świetny , i kurde jestem najszczęśliwszą  osobą , byłam pod samą sceną , mam zdj jak wskazuje w moją stronę , mimo ze nie mam autografu to i tak jestem Happy , cieszyłam się jak dziecko , niestety nie dodam zdj bo nie wiem czy na tablecie się da , ale postaram się je w jakiś sposób dodać , trzeba się pochwalić c`nie ?
***
Teraz chciałabym wam podziękować ze nie zapomnieliscie o Children Love , przybyło troszkę komentarzy z czego jestem strasznie dumna dziękuje dziękuje dziękuje dziękuje dziękuje dziękuje dziękuje,to takie mile widzieć a raczej czytać wasze kom .
Nie wiem czy mi się wydaje ale notka jest dłuższa chyba od rozdziału Haha , przepraszam ale dawno się z wami "nie widziałam " i musiałam się wygadac , chyba nie ma cię mi tego za złe :-)
14 rozdział pojawi się w poniedziałek lub wtorek a raczej,raczej Narazie dziękuje , wybaczcie i DOBRANOC ♡♡

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Rozdział 12

Ciepłe smakujące alkoholem usta zachłannie przyciśnięte do moich , smakowały jeszcze lepiej niż mogłabym sobie wyobrazić , ich towarzysz za każdym moim oddanym pocałunkiem robił się coraz bardziej stanowczy i namiętny ... No tak tylko że to było wczoraj , a ja za każdym razem gdy zamykałam oczy widziałam to co się stało , przez całą noc nie spałam , po tym pocałunku wytrzeźwiałam od razu i to chyba nie było dla mnie dobre rozwiązanie bo potem nie mogłam zasnąć . Mimo że nie zmrużyłam oka nawet na chwilę nie czułam się zmęczona , powoli ruszyłam do łazienki , miałam ochotę na długą ciepłą kąpiel , wczoraj nie miałam na nią czasu więc dziś postanowiłam nadrobić stratę .
Gdy ciepła woda wlewała się do wanny ja stałam przed lusterkiem , nie wyglądałam aż tak źle , ale czułam się , tak jakbym miała na twarzy namalowane to co wczoraj się wydarzyło ,  jakby wystarczyło na mnie spojrzeć i stwierdzić że się całowałam , nie wiem to możliwe ?
Gorąca woda otuliła moje ciało gdy weszłam do wanny , dolałam do niej jeszcze parę odprężających olejków i byłam gotowa zostać tu całą wieczność , niestety nic nie trwa wiecznie po 2 godzinach woda była zimna i musiałam wyjść , z tęsknotą patrzyłam na nią gdy wychodziłam z pokoju owinięta w ręcznik.
Dochodziła 10 więc postanowiłam się ubrać , dziś nie robiłam makijażu nie był mi potrzebny i tak nie miałam zamiaru nigdzie wychodzić , tak w ogóle to najchętniej nie wychodziłabym z pokoju , ale brak jedzenia zaczął dawać mi się we znaki więc zostałam zmuszona zejść na dół.
Byłam szczęśliwa gdy okazało się że w salonie nikogo nie ma , ale jak na złość w kuchni spotkałam Zacka
- cześć , przywitałam się , na co on tylko odburknął  cicho hej i wyszedł zostawiając w kuchni cały ten bałagan ,który narobił podczas przygotowywania swojego śniadania , zrobiłam sobie parę kanapek z żółtym serem i posprzątałam to wszystko , nie wiedziałam o co mu chodziło od wczoraj się do mnie nie odzywał , a może widział nasz pocałunek ?
jesteś głupia zakpiła ze mnie moja podświadomość przecież o tym wiem , odpowiedziałam jej wchodząc na górę po schodach z jednym celem na ten dzień , jak najszybciej w pokoju , jak najszybciej nie miałam ochoty spotkać ani Zayna , ani Zacka drugi raz a zwłaszcza nie Perrie.

Dzień zapowiadał się ładnie , mimo że miałam go spędzić w pokoju , już wszystko zaplanowałam co będę robić , umówiłam się z Eleaną na skype'a , potem miałam zamiar się opalać słuchając przy tym muzyki , później oczywiście trochę poserfować na necie  , no i chyba tak to zleci , no przynajmniej mam taką nadzieję .

Rozmowa z Eleaną jak zawsze pomogła mi i odprężyła , opowiedziałam jej o pocałunku i o wczorajszym shocie , jak dla niej to przecież było słodkie i no takie" aww"<--- jej słowa , zaraz jednak szybko zmieniłyśmy temat i był on na głównie o  Braianie  , podobno się przeprowadza , tylko super że my o tym nie wiedziałyśmy , tylko trzeba mieć szpiega w okolicy aby wiedzieć że twój przyjaciel wyjeżdża , a on sam nawet się do ciebie nie odezwie czy on nadal jest naszym BEST FRIENDS ? tego nie jestem pewna . Podczas dalszej rozmowy udało mi się wyciągnąć z mojej przyjaciółki to co ją gnębiło , widziałam to po jej oczach i wyrazie twarzy , w końcu pękła i powiedziała mi że jej mama postanowiła wziąć drugi ślub a pan Thomas miał zostać jej ojczymem , moim zdaniem była to świetna nowina ,bardzo go polubiłam , był wyluzowany i czasem zachowywał się jak nastolatek co dołowało Eleanę , ale wiem że gdzieś tam w głębi serca lubi go a nawet może pokocha . Pierwszy ojciec El rozwiódł się z jej mamą 2 lata temu znalazł sobie inną i wyjechał do Stanów nie interesował się córką bo myślał że te pieniądze które wysyła będą lepsze od kochającej się pełnej rodziny , niestety mylił się bo rodziny nic nie zastąpi ... ale teraz widzę że Eleana będzie w końcu szczęśliwa a no i ja też podobno zostałam zaproszona , i razem z moją przyjaciółką zrobimy tak aby to wesele nie było normalne , już nie mogę się doczekać .
Po 2 godzinach naszej "konferencji' El musiała kończyć wybierała się na kolejną imprezę czego jej strasznie zazdrościłam , też bym chętnie poszła ale tutaj nie znam nikogo , nie wiem gdzie są jakieś dyskoteki oprócz tych na plaży i nawet nie mam nikogo , kto mógłby mi wysłać wiadomość o jakiejkolwiek domówce , z westchnieniem zamknęłam laptopa , no to teraz czas na opalanie pomyślałam ściągając niezbędne ubrania , zabrałam telefon , słuchawki , papierosy i wyszłam na mój wielki taras , usiadłam na jednym z leżaków , zapaliłam papierosa i włożyłam słuchawki do uszu , na początek Angel Hazze , potem Ke$ha , Rihanna a na koniec James Arthur , przy którym odpłynęłam .

- Hope ! Hop ,
- albo mi się śni albo ktoś mnie woła , szepnęłam na co obok siebie usłyszałam śmiech , niechętnie otworzyłam jedno oko aby spojrzeć na Zayn'a , który stał na przeciwko mnie
- Dzień Dobry , powiedziałam zamykając od nowa oczy
- co ty gadasz jest 14 , wskazał na cyfrowy zegarek w swoim telefonie
- szybko ten czas mija , westchnęłam i podniosłam się do pozycji siedzącej 
- idziemy na spacer , oznajmił siadając na drugim leżaku obok mojego , spacer ? nie mam ochoty , pomyślałam patrząc na niego jak na idiotę
- nie wystarczy ci Perrie , albo Zack , mruknęłam przeczesując ręką włosy
- oni nie idą , Perrie pojechała do swojej mamy , a Zack gdzieś wyfrunął
- no nie ma Zacka masz cały telewizor dla siebie , ty sobie pooglądasz a ja będę odpoczywać ,oznajmiłam i wygodnie ułożyłam się na leżaku
- Hope proszę , no chodź , jego głos brzmiał tak samo jak wczoraj , gdy poprosił mnie o pocałunek , udawałam że nie zwracałam na to uwagi , ale w końcu musiałam się zgodzić , Malik tak łatwo nie odpuszcza
- no dobra , przebiorę się i  idziemy , westchnęłam wchodząc do pokoju , chwilę potrwało zanim moje oczy przyzwyczaiły się do  pomieszczenia , mulat wyszedł oznajmiając że będzie czekał na dole.
Założyłam lekką różową sukienkę , do tego wysokie pastelowe szpilki , włosy rozczesałam i zostawiłam naturalnie proste , a co do make-up puder i czerwona szminka wystarczy , gotowe , podsunęła mi moja podświadomość , gdy po raz kolejny przeglądałam się  w lustrze , czemu aż tak bardzo ci zależy na wyglądzie ? 
bo idę z Zaynem , szybko przyłapałam się na tej myśli i od razu ją odpędziłam to nie była prawda , lubię się stroić
ta jasne ^^ , zakpiła ze mnie znów , ale zignorowałam ją i wyszłam z pokoju .
Od kiedy przyjechaliśmy nie byliśmy na żadnym spacerze , a ja już zapomniałam jak tu jest ładnie i egzotycznie ,  razem z Zaynem szliśmy przez plażę potem wstąpiliśmy do wodnego zoo , było naprawdę świetni , gdy wracaliśmy nagle nastała nie zręczna cisza , mulat w pewnej chwili się zatrzymał , więc zrobiłam to samo i zaczęłam się w niego wpatrywać 
- coś się stało ? spytałam
- tak , to znaczy muszę ci coś powiedzieć , brzmiał tak poważnie że byłam trochę wystraszona , patrzyłam na niego , ale on nic się nie odzywał , rozglądał się dookoła , a gdy już chciałam coś powiedzieć , on przysunął się i wpił w moje usta , byłam mocno zaskoczona , wczoraj to bym to zrozumiała wypiliśmy i w ogóle , ale dziś ? mulat jedną ręką objął mnie w talli , a drugą przyłożył do mojego policzka , po chwili rozłączył nasze wargi ale nie odsunął się , tylko wpatrywał się we mnie
- Zayn czy to chciałeś mi powiedzieć ? spytałam odsuwając się na bezpieczną odległość
- nie , westchnął , - chciałem cię zaprosić ... no ślub , nie pewnie na mnie spojrzał
- czyj ? zdziwiona i głupia nie domyśliłam się
- mój , czy ja dobrze usłyszałam ? JEGO ? nie wieżę , przecież ... ja ...
- żenisz się ?? poczułam jak moje gardło wysycha przez co musiałam oblizać wargi , spojrzałam na mulata i wzięłam głęboki wdech gdy on pokiwał twierdząco głową
- no to wszystkiego najlepszego , szepnęłam i zaczęłam się oddalać w stronę plaży
- Hope ! Gdzie idziesz ?
- przejść się
- ale właśnie wracaliśmy , zawołał
- to ty wracaj pewnie Perrie już wróciła , burknęłam i przyspieszyłam kroku , słyszałam jak mnie woła ale już się nie odwracałam , poszłam na plaże , skąd świetnie było widać zachodzące słońce
romantycznie 
 Niestety nie dla mnie , zdjęłam szpilki i ruszyłam przed siebie , szłam koło wody , która czasami obijała mi się o moje stopy , bierze ślub , żeni się , to cały czas wirowało mi w głowie , nie mogłam w to uwierzyć .
Ktoś złapał mnie za rękę i odwrócił w swoja stronę , zdziwiona spojrzałam na Zacka , już się nie obraża ?
- Możemy pogadać ? spytał idąc obok mnie
- ty też mi chcesz powiedzieć że bierzesz ślub ? spytałam zwieszając głowę
- powiedział ci , raczej oznajmił niż spytał , zdziwiona przystanęłam
- wiedziałeś ? mulat pokiwał twierdząco głową - świetnie , burknęłam i przyspieszyłam kroku ale niestety chłopak mnie dogonił
- Przepraszam
- za co ?
- za wczoraj , za to jak się zachowywałem , a no i za dzisiaj też
- jasne , szepnęłam i znów przystanęłam tym razem odwróciłam się przodem do wody i patrzyłam na słońce , które było coraz niżej
- może na przeprosiny przejechałabyś się ze mną motorem , zaproponował
- motorem ? a skąd ty masz motor ?
- wynająłem dzisiaj rano , to jak ? zgodziłam się bo musiałam choć na chwilę zapomnieć o tych trzech sytuacjach , 1 pocałunek , 2 pocałunek , 3 ślub , świetnie , nikt nie ma tak pokręconego życia jak ja
                                                                          ~*~

- Woho ! krzyknęłam gdy Zack dodał gazu przejeżdżając obok plaży , dobrze że zgodziłam się na tą przejażdżkę było świetnie , ludzie uśmiechali się do nas , inni machali czułam się na prawdę super , tak jakby te wszystkie dzisiejsze sprawy zostawały za nami w tyle .
Niestety to co dobre szybko się kończy , zawróciliśmy z Malikiem i mieliśmy wrócić do domu , chłopak dodał gazu i ruszył przed siebie , machałam wszystkim ludziom dookoła , po jakimś czasie Zack  postanowił zrobić to samo , gdy znów jechaliśmy koło plaży , chłopak zapatrzył się na kogoś , ja odwróciłam głowę aby znów się do niego przytulić  ale wtedy zobaczyłam przed nami auto cofające do tyłu , Zack dalej patrzył w innym kierunku , a ja ze strachu nie mogłam nic powiedzieć , nagle wszystko zwolniło a gdy byliśmy coraz bliżej , mój głos wrócił , zacerpchnęłam tchu i krzyknęłam z całych sił
- ZACK !!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak już wiecie ten rozdział jest ostatni , 13 dopiero pojawi się we wrześniu , nawet nie wiecie jak mi smutno z tego powodu :(( Będę za Wami tak STRASZNIE tęsknić , ale mam nadzieję że nie zapomnicie o Children Love <3
***
Przepraszam że tak zakończyłam , no ale musiałam :) mus to mus hehe , mam wielką nadzieję że was to zaciekawiło i będziecie czekać na 13 rozdział :)
***
Jutro oficjalnie zaczynają się wakacje , więc życzę wam abyście mieli je udane i bezpieczne nie tak jak Hope :)
i na koniec mam do Was prośbę , pod tamtym rozdziałem było 6 komentarzy , udało się :))) , teraz chciałabym wejść pod koniec wakacji i zobaczyć pod tym rozdziałem 10 komentarzy , dacie radę macie na to 2 miesiące wieżę was
***
KOCHAM I JUŻ TĘSKNIE


niedziela, 22 czerwca 2014

Rozdział 11

Ból głowy nie dawał mi spać , z niechęcią zeszłam z łóżka , ekhm chwilka co ja robiłam  w swoim pokoju ? przecież byłam na plaży na imprezie  a potem ...ee no właśnie potem  to nic nie pamiętam, pomijając fakt że nadal byłam w sukience , zeszłam na dół . W salonie siedział Zayn  z telefonem w ręku obok niego Zack z joystickiem , a nasza kochana Perrie w kuchni przygotowywała jakieś przekąski
- jak tam ? spytał Zack przyglądając mi się uważnie
-ehmm ok , przeczesałam ręką włosy i ze zdezorientowanym wzrokiem zaczęłam rozglądać się po pokoju  - jakaś imprezka ? spytałam wskazując na duży przenośny bar załadowany po brzegi różnymi procentami
- nom , nasza pierwsza twoja kolejna , zaśmiał się mulat odkładając joysticka i podchodząc
- sorry za te kłopoty wczoraj  , popatrzyłam na Zayna , który tylko posłał mi uroczy uśmiech
- okropnie wyglądasz , zaśmiała się Perrie wychodząc z kuchni - jedzenie gotowe powiedziała siadając na kolanach swojego chłopaka
- dziękuje , burknęłam na jej wcześniejszą uwagę
- idź się przebrać bo  zrobisz nam wstyd , prychnęła złośliwie i czule pocałowała brązowookiego , znów rzygam tęczą , pomyślałam wchodząc po schodach
- 2 imprezy pod rząd , muszę to przeżyć , mimo że mam kaca i ledwo trzymam się na nogach , no ale w końcu imprezy to mój żywioł i z żadnej nie zrezygnuję , po dłuższym czasie tak jak to u mnie bywa , wybrałam odpowiednie ciuchy : krótka czarna spódniczka , do tego czarny top , dzięki czemu mój kolczyk w pępku będzie widoczny , wysokie buty z ćwiekami tego samego koloru co mój cały strój .
Postawiłam na mocny makijaż - czarny eyliner , czarna kredka , ciemne cienie do oczu i tusz , tylko usta zrobiłam koloru lekkiej czerwieni , włosy rozczesałam i zostawiłam naturalnie proste , jeszcze parę dodatków czyli srebna branzoletka z ćwiekami i cienki naszyjnik z wsiorkiem w kształcie serduszka , dostałam go kiedyś od Eleany i nigdy się z nim nie rozstawałam .Na koniec spryskałam się swoimi ulubionymi perfumami i przed zejściem na dół zabrałam jeszcze cienką skórzaną kurtkę

- wow mała , wyglądasz sexi , zaśmiał się Zack obkrążając  mnie.
- dzięki , nie można ukryć że trochę się zarumieniłam , ale cóż taka natura dziewczyn często tak reagujemy na komplementy , a zwłaszcza od takich chłopaków jak Zack
- powiedzmy że znośnie , Perrie patrzyła na mnie z tą samą odrazą co zawsze , dziewczyna miała założone miętowe spodenki do tego top który był tego samego koloru a wiedziałam to dlatego że jej biała bluzka była mocno prześwitująca , na nogach miała japonki , a włosy upięte w wysokiego kucyka
- jeżeli to miał być komplement , to dziękuje uśmiechnęłam się słodko , bo wiedziałam jak zareaguje na moje słowa , pierwsze zabiła mnie wzrokiem a potem kręcąc tyłkiem weszła na górę , przewróciłam teatralnie oczami gdy tylko znikła mi z pola widzenia - jak ja jej nienawidzę !! krzyczałam we wnętrzu swojego umysłu  .
- kiedy ta impreza się zaczyna ? spytałam siadając na jednym ze skórzanych foteli
- za pół godziny , powiedział Zayn wpatrując się w swojego iPhone , dopiero teraz zauważyłam w co był ubrany , jasne jeansy świetnie pasowały do granatowego T-shirtu i jeansowej kamizelki z podwiniętymi rękawami , włosy jak zwykle miał postawione wysoko na żelu i muszę przyznać że wyglądał całkiem nie źle , Zack natomiast miał na sobie zwykły biały T-shirt , ciemne rurki i czarną skórzaną kurtkę , jego włosy tak jak Malika były postawione na żelu , czy oni muszą być aż tak do siebie podobni ?
                                                                     *~~*
- to już wszyscy ? spytałam z lekko rozdziawionymi ustami
- jeszcze pewnie ktoś dojdzie , wzruszył ramionami Zack , w domu było około 150 osób a z pośród nich znałam tylko Harry'ego , który właśnie stał obok nas
- Hop ! może chciałabyś poznać resztę zespołu , zaproponował loczek , wskazaując trójkę chłopaków stojących przy barze
- okej , i tak nic nie mam tu do roboty , powiedziałam i ruszyłam za chłopakiem
- Ej przystojniaki poznajcie Hope !
- hej , zawołali chórem , uśmiechnęłam się do nich uprzejmie po czym harry zaczął mi ich przedstawiać
- to jest Liam , lokowaty wskazał bruneta , który jako jedyny stał tam bez kieliszka w ręce , - to jest Louis , a ten to Niall , każdy podał mi rękę po czym wszyscy usiedliśmy na wysokich obrotowych krzesłach , które najczęściej widuje się w barach 
- oho ferajna też tu jest , naszą rozmowę przerwał Harry , nie wiedziałam o co mu chodzi więc podążyłam za jego wzrokiem , obok Zayna i Zacka , stały trzy dziewczyny , wszystkie były podobnie ubrane a ich włosy były zafarbowane w najbardziej wyróżniających się kolorach w tłumie
- kto to ? spytałam przyglądając się im z zaciekawieniem
- one ? to reszta zespołu Perrie , powiedział Liam popijając przy tym wodę gazowaną
- już ich nie lubię rzuciłam z odraza
- i bardzo dobrze , cała nasza piątka zaśmiała się szyderczo , już ich lubię
- Jade chyba podoba się Zack , powiedział brunet , gdy dziewczyna w fioletoworóżowych włosach rozmawiając z nim , zarzucała włosami i słodko się uśmiechała
- nie dobrze mi burknęłam , zabierając z blatu czerwony kubek w którym najprawdopodobniej znajdował się shot
- witaj w klubie , blondyn wyciągnął w moją stronę rękę a ja nią lekko potrząsnęłam
- Hope chyba cię wołają , Harry wskazał palcem mi tamtą grupkę , która teraz wlepiała we mnie oczy , Zack ruchem reki dawał mi znak abym podeszła
- nawet napić się nie dadzą , burknęłam , na co chłopaki zachichotali - widzimy się później ?
- jasne , zgodzili się równocześnie .
Nie chętnie ruszyłam w stronę Malików i trójki dziewczyn , jakoś nie miałam ochoty z nimi rozmawiać
- Hope poznaj koleżanki Perrie , Zack przyciągnął mnie do siebie obejmując w talli , pewnie wyglądało to tak jak nie powinno , ale mój humor poprawił widok miny Jade ( chyba tak miała na imię )
- to jest Legih -Anna , to Jess a to Jade ( haha jednak dobrze zapamiętałam )
- Hope , podałam każdej rękę po czym nastała niezręczna cisz , którą w końcu przerwały lalunie z painta
- gdzie jest Perrie ?
- na górze , rzucił szybko Zayn i oddalił się do swoich kolegów z zespołu , dziewczyny szybko pognały na górę , a ja zostałam sama z Zackiem no nie licząc przy tym około 200 nastolatków w okół nas ale to tylko taki szczegół
- pasowałoby się czegoś napić
- no raczej zaśmiałam się i razem ruszyliśmy w stronę baru
                                                                      *~~*
- Jak tam ? spytał Zayn stając obok mnie z czerwonym kubkiem w ręku
- byłoby lepiej , gdybym kogoś tu jeszcze znała prócz twoich kolegów z zespołu , powiedziałam zgodnie z prawda popijając z kubka
- ZACZYNAMY !  ktoś na ochotnika ? krzyczał niski blondyn w jaskrawo zielonym T-shircie - Nikt ? więc sam wybiorę , oznajmił i zaczął rozglądać się po całym pomieszczeniu
- o co chodzi ? spytałam Malika
- gramy w shota , oznajmił wesoło i wyrzucił zużyty kubek na ziemie
- `Wybrałem , znów rozległ się głos chłopaka , tylko że tym razem stał on obok mnie , miałam ochotę , mu przywalić omało co przez tego osła nie ogłuchłam
- chodźcie gołąbeczki zarechotał i pociągnął nas w stronę długiego stołu
- możesz mnie puścić ? próbowałam wyszarpnąć swój nadgarstek z jego uścisku
- spokojnie , blondyn uniósł ręce do góry w znak poddania się - to co pierwsze śliczna dziewczyna , czy nasz przystojny Malik ? spytał a ja ze zdziwieniem spojrzałam na Zayna
- co kurwa ? ja nie gram z Wami , zaprzeczyłam , ale odpowiedziano mi tylko mrugnięciem , i to jeszcze zrobił to chłopak ,  który nas tu przyciągnął
- sorry śliczna ale nikt się nie zgłosił i padło na was , a tak po za tym to Malik chyba nie ma nic przeciwko , rzeczywiście wyraz twarzy mulata był spokojny , a gdy zauważył że na niego patrzę , wzruszył ramionami i rzucił - to tylko zabawa ,
- to kto pierwszy ? blondyn ponowił pytanie
- dziewczyny maja pierwszeństwo !!! Głos Harry'ego rozszedł się po całym domu ,
- daj potrzymam ci kurtkę , nawet nie zauważyłam kiedy obok mnie zmaterializowała się wysoka dziewczyna o karmelowej skórze , nie miałam innego wyjścia jak oddać jej moją kurtkę i położyć się na tym stoliku , przez cały czas gdy szłam do niego lub gdy już się na nim położyłam w głowie wirowała mi tylko jedna myśl :                  ZABIJE STYLES'A
- cytryna czy limonka ? spytał jakaś niska blondyna , Zayn wybrał limonkę , którą wsadzono mi do ust
- gotowy ? spytała jakaś niebieskooka dziewczyna , Malik skinął głowa , a po chwili poczułam zimy płyn na mojej skórze ,  Zayn szybko zaczął go zlizywać sunąc ku górze , skłamałabym gdybym powiedziała że mi się to nie podobało , ale musiałam przyznać że czułam się dziwnie , prze to że język Zayna dotykał mojej skóry pojawiała się na niej gęsia skórka , która mulat na pewno zauważył , w końcu dotarł do moich ust , najwolniej jak chyba umiał wyciągnął cytrusa z moich warg , gdy go zjadał posłał mi lekki ale strasznie uroczy uśmiech , chwile wpatrywałam się w niego , po czym podał mi rękę i pomógł wstać .
Oddano mi kurtkę i odsunięto od stołu po to aby moje miejsce zajęła jakaś inna dziewczyna , zaczęłam się rozglądać ale nigdzie nie było Zayna , rozpłynął się ? chciałam z nim teraz porozmawiać więc zastanawiając się nad tym co mu powiem ruszyłam przed siebie ze spuszczoną głową , ale niestety to był błąd bo od razu na kogoś wpadłam , po bytach rozpoznałam że to Zack
- Sorry Zej nie patrzyłam ...
- to następnym razem patrz jak leziesz ! warknął i szybko mnie ominął - AUĆ ? szepnęłam i patrzyłam jak coraz bardziej się oddala .

Wzrok Perrie potrafiłby zabić a zwłaszcza dziś , stała przy schodach i patrzyła na mnie z wściekłością , a obok niej jakby można się domyśleć reszta ferajny z podobnymi minami
- ktoś tu chyba jest na kogoś zły , pomyślałam na górę do łazienki .
W środku przemyłam trochę twarz , poczesałam włosy i z wielkim trudem usiadłam na jednej z półek  , nie miałam ochoty na ciąg dalszy imprezy , najchętniej wogóle nie ruszałabym się z tego miejsca , gdyby nie to że rozległo się pukanie a po paru sekundach do środka wszedł Zayn
- Zayn ?
- szukałem cię ? powiedział zamykając drzwi na klucz
- coś się stało ?
- jesteś na mnie zła ?
- nie niby czemu ? zdziwiłam się
- no bo wiesz ten shot , a my jesteśmy przy... kolegami i no ....
- Zayn to tylko zabawa sam tak powiedziałeś
- tak wiem , ale denerwuje mnie fakt , że tak cholernie mi się podobało
- c-co ? Zayn nie wypiłeś za dużo ? spytałam zaskoczona
- Hope pocałuj mnie , poprosił , a ja poczułam się jak w tych filmach i teraz słyszę wokół siebie WHOOO !!
- ale ...
- proszę ? jego oczom nie dało się odmówić , więc po prostu to zrobiłam
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tadam nareszcie 11 rozdział , już myślałam że go nie przepiszę , nie wiem czy mi się zdaje czy jest dłuższy ? a jeżeli chodzi o treść nie zbyt mi się on podoba , no ale opinię zostawiam Wam
***
to tak kochani cieszę się że czytacie mojego bloga i że go komentujecie i gdyby nie wy pewnie odałabym go jutro albo po jutrze , ale specjalnie dla Was spięłam tyłek i przepisałam go dziś ...
***
co sądzicie o fabule ? o tym ... pocałunku , podoba się czy nie za bardzo ?? wiecie o tym że ten rozdział jest przedostatnim przed wakacjami ? no wiem smutne , ale też muszę odpocząć no i NA WSI NIE MA WI FI :((((( ale już to wiecie bo caały czas o tym piszę ale no wiecie muszę , będę rozdziały pisać nie  zapomnę ,
***
ps : zapraszam na instagrama Hope 
Mam nadzieje że wy przez te 2 miesiące nie zapomnicie o mnie , prawda ??? Hope Hope Hope
***
                                                                    6 komci = Next

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział 10

- Czemu tu jest tak cicho ? spytałam odkładając swoje rzeczy na piasek , o tej godzinie raczej powinny być tłumy , a tutaj nic SILENCE .
- ta plaża jest wynajęta tylko dla gwiazd , żebyśmy mogli wreszcie odpocząć , Perrie usiadła na jednym z leżaków i uśmiechnęła się do Zayna - fani potrafią być natrętni .
- ale chyba za to ich kochacie , usiadłam na leżaku i popatrzyłam na Zacka , który był w trakcie rozbierania się
- e tak tak , Perrie obojętnie odpowiedziała na moje pytanie , po czym założyła okulary przeciwsłoneczne i zaczęła się opalać .
- idzie ktoś ze mną popływać ? Zack popatrzył na każdego z nas , ale nikt się nie zgłosił , więc postanowił iść sam , ale po jakimś czasie dołączyła do niego dziewczyna Zayna , która miała dość opalania się , przez chwilę patrzyłam jak obydwoje pluskają się w ciepłym morzu , ale w końcu mi sie to znudziło i bardziej ciekawszym zajęciem wydało mi się słuchanie muzyki , włożyłam słuchawki do uszu i odpłynęłam w czystym głosie Angel Haze'y . Gdyby nie ta piłka , która przed chwilą mnie obudziła , pewnie spaliłabym się , a moje ciało przybrało by kolor czerwone co raczej by mi nie pasowało , chyba tylko ja jestem tak mocno głupia żeby przed opalaniem zapomnieć nasmarować się kremem z flirtem , na szczęście miałam na sobie ubranie więc spaliłabym tylko ręce i nogi , hmm bardzo ciekawie bym wyglądała.
- podasz ? chłopak w kręconych włosach pomachał do mnie z drugiego końca plaży
- jasne , uśmiechnęłam się i zaserwowałam chłopakowi piłkę
- wow , całkiem nieźle może masz ochotę zagrać ? zawołał , na co chętnie się zgodziłam , uwielbiam siatkówkę a zwłaszcza plażową
- chętnie , szybko ściągnęłam bluzkę , i zamiast jeansowych spodenek założyłam hawajki w których na pewno będzie mi wygodniej , podczas ściągania bluzki , pochwyciłam spojrzenie Zayna , który chyba spoglądał na mój kolczyk w pępku , speszył się gdy zauważył że na niego patrzę , odwrócił się i teraz patrzył na swoją mokrą dziewczynę która zbliżała się w naszym kierunku .
- hej , chłopaki to nowy zawodnik , zawołał George , rozpoznałam go od razu jak podeszłam należał do zespołu Union J którego słucham , i szczerzę bardzo się cieszę że go spotkałam .
- hej , wszyscy mi pomachali po czym ustawili się na swoich miejscach .
I kolejny punkt , nasza drużyna prowadziła 13 do 10 , 3 punkty , które za nic nie chcieliśmy im dać zdobyć , stałam na środku , gdy akurat piłka leciała w moja stronę
- odbiję ! zawołałam i zaczęłam się cofać , aby nie przeleciała  mi nad głową, Jamie zawsze mocno serwował tylko po to żeby wygrać . Cofałam się coraz szybciej , ale nagle na coś wpadłam i w jednej chwili runęliśmy razem z Georgiem na ziemię
- nic ci nie jest ? zapytał dławiąc się śmiechem
- nie , zamortyzowałeś upadek , zaśmiałam się wstając z niego
- to może jak , koniec gry , bo tu już niektórzy na nogach nie mogą ustać ! , zawołał Josh , George jako jedyny był chyba normalny z tego zespołu , reszta ... szkoda gadać
- Hope ! Zack podszedł do mnie i objął w pasie , zdziwił mnie ten gest ale zignorowałam to - już wracamy
- ok , kiwnęłam głową , chciałam już odejść , ale lokaty mnie zatrzymał
- Hop dasz mi swój numer ? może jeszcze umówimy się na kolejną rundkę , wskazał na siatkę
- i tak nie wygracie !!zawołali wszyscy z przeciwnej drużyny , z uśmiechem podałam chłopakowi numer , a gdy skończył zapisywać zawołałam DOGRYWKA !! i w końcu odeszłam do czekającego już Zayna i Perrie
- nowi koledzy ? w jej głosie czułam jad
- tak , coś nie tak ? spytałam udając zdziwienie , chłopaki pokręcili przecząco głową a Pezz posłała mi wrogie spojrzenie - jeju jaka ona jest nie do ogarnięcia , pomyślałam wsiadając do auta .
                                                                         ~*~
- jestem zmęczona idę do siebie , oznajmiła wszystkim dziewczyna wchodząc po schodach
- ja pójdę zadzwonić do Eleany , może jest na skypie , powiedziałam ruszając do siebie do pokoju .
Eleana na szczęście była dostępna , więc od razu do niej zadzwoniłam , zabrałam laptopa i usiadłam na łóżku , po chwili na ekranie ukazał się moja przyjaciółka
- hej kochanie
-część
- jak tam ? spytała przeżuwając żelki
- świetnie , dziś poznałam chłopaków z Union J , pochwaliłam się na co mojej przyjaciółce buzia lekko się rozchyliła
- Union J ???? Union J ??
- tak , zaśmiałam się widząc jej minę , - a u ciebie jak tam ?
- mam dosyć , wczoraj dowiedziałam się że moja kochana mama planuje ślub z Rickiem ( nowy facet mamy Eleany )
- to świetnie , zawołałam
- nie - e , wcale , nie lubię go , na twarzy dziewczyny pojawił się wielki grymas
- przesadzasz , to kiedy ten ślub ?
- pod koniec sierpnia , i jesteś zaproszona , burknęła , wyrzucając pustą paczkę po żelkach do kosza
- na pewno wpadnę
- ta ja też , widziałam po niej że nie jest zadowolona , ale przyzwyczai się w końcu
- Braian się odzywał ? brunetka pokręciła przecząco głową - o co morze mu chodzić ?
- nie wiem , i tak szczerze mnie to nie obchodzi , a teraz muszę kończyć , obiad , El wywróciła oczami i się rozłączyła ,, zamknęłam laptopa i opadłam na łóżko , gdyby nie sms , który dostałam , pewnie bym tak leżała do jutra
_____________________________
Od : George
Do : Hope
Dziś impreza na plaży , wpadaj !!
______________________________
impreza ? nie wiem czy to dobry pomysł , chociaż , co ja będę tutaj robić ? po krótkim namyśłe postanowiłam skorzystać z propozycji i postanowić na nią iść
_____________________________
Od : Hope
Do : George
jasne , z Wami zawsze , będę wieczorem
_____________________________

Miałam około 2 godzin żeby się przygotować , więc HOPE ! rusz ten twój dość zgrabny tyłek , i ruszaj przygotować coś odpowiedniego , moja podświadomość , podpowiadała mi co mam założyć , więc dziś postanowiłam jej zaufać  
Ubrałam się  i zeszłam na dół gdzie wszyscy siedzieli , od razu gdy zeszłam każdy skupił swoją uwagę na mnie 
- wychodzisz gdzieś ? spytał Zack lustrując mnie od góry do dołu 
- na plażę , powiedziałam wchodząc do kuchni i zabrałam z lodówki jogurt do picia 
- a czy my nie byliśmy przypadkiem na niej przed chwilą ? spytała zadziornie Perrie , - nie jestem głupia , pomyślałam wchodząc do salonu 
- jest tam impreza , na którą zaprosił mnie George , poczułam satysfakcje , gdy zobaczyłam jej minę , chłopaki wlepiali we mnie zdziwione spojrzenie , ale dało się zauważyć jakiś błysk złości w ich oczach
- będę wieczorem , oznajmiłam wychodząc .
Pół godzinna droga minęła mi szybko , już z oddali udało się usłyszeć głośną muzykę , krzyki i śmiechy , przyspieszyłam kroku i już po chwili znajdowałam się środku tłumu szukając Georga , w końcu udało mi się ujrzeć go między swoimi kolegami .Przywitałam się i od razu zaczęliśmy "bawić " się w stylu nastolatków , Georg cały czas przynosił mi nowe drinki , które coraz szybciej pochłaniałam , po sześciu drinkach zaczęło kręcić mi się w głowie , potem wypiłam jeszcze kolejne , aż w końcu przestałam trzeźwo myśleć .

**Oczami Zayna **

Dochodziła godzina 1:00 w nocy a Hope nadal nie było , zacząłem się martwić , a co jak ją ktoś porwał , albo zabłądziła ? mój scenariusz robił się coraz czarniejszy . Perrie już dawno poszła spać , a ja razem z Zackiem postanowiliśmy na nią poczekać .
- boję się o nią , mój kuzyn nie spokojnie wiercił się w fotelu
- a ja to niby nie ? spytałem znów sprawdzając swój telefon 
- miała wrócić wieczorem , a nie w nocy , krzyknął podnosząc się i wychodząc do kuchni 
- Zack uspokój się , też się bardzo o nią martwiłem ale nie chciałem aż tak bardzo tego pokazać 
- jak mam się uspokoić , ona jest z tym ... Georgiem skąd mamy wiedzieć jaki on jest ?
- Boże Zack .... w mojej kieszeni zawibrował telefon szybko go wyciągnąłem i z ulgą przeczytałem imię dziewczyny na ekranie 
- halo ?
- Zack ? po jej głosie wyczułem że dużo wypiła
- nie Zayn 
- o cześć Zayn , zaśmiała się - mógłbyś po mnie przyjechać ? 
- gdzie jesteś ? spytałem biorąc do ręki kluczyki 
- na plaży , wybełkotała i rozłączyła się . 
- jadę z tobą , usłyszałem za sobą głos chłopaka gdy zakładałem buty 
- nie , idź spać , sam po nią pojadę , szybko wybiegłem z domu i z piskiem wyjechałem z podjazdu . Przez całą drogę próbowałem się do niej dodzwonić , ale nie odbierała , po 15 minutach byłem na miejscu . Zaparkowałem i wyszedłem na plażę gdzie impreza dalej trwała , szukałem jej pytałem paru osób ale nikt nie był w stanie nawet powiedzieć jednego zrozumiałego słowa , w końcu po pary minutach zauważyłem ją , siedziała  na piasku przy brzegu , koło niej nie było nikogo nawet tego dupka Georga , na samą myśl o nim miałem ochotę w coś uderzyć 
- Hope ! 
- to chyba ja , mruknęła gdy próbowałem ją podnieść , objąłem ją w pasie i zaprowadziłem do samochodu , dziewczyna ledwo co trzymała się na nogach , więc trochę to potrwało zanim wsiadła .
Brunetka była skulona gdy jechaliśmy , co jakiś czas pytałem się czy wszystko w porządku , na co ona tylko kiwała głową 
- Zayn wyszeptała ... wiesz ... ja .... 
czekałem aż coś powie ale długo się nie odzywała więc spojrzałem w jej kierunku okazało się że zasnęła wyglądała tak słodko i bezbronnie mimo poczochranych włosów i rozmazanego makijażu wyglądała naprawdę ładnie .
Powoli wyciągnąłem ją ze samochodu i po cichu wszedłem do domu , było cicho więc pewnie wszyscy spali , zaniosłem Hope do niej do pokoju , ściągnąłem jej buty i kurtkę po czym przykryłem ją kołdrą , nocny na Florydzie bywają czasami bardzo zimne . 
- Dobranoc , szepnąłem i pocałowałem ją w policzek , na twarzy Hop pojawił się uśmiech , to za nim tak strasznie tęskniłem . 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nareszcie !! Przyznam Wam się że nie miałam pomysłu na 10 rozdział , wczoraj go pisałam i dziś dokańczałam i nie jestem do końca zadowolona , ale cóż opinie zostawiam Wam , przepraszam za błędy , które  mogą się tam pojawić .
***
Za niedługo zaczną się Wakacje , wyjeżdżam na wieś do babci , i jak się domyślacie nie ma tam zbytnio dobrego zasięgu , więc do końca czerwca dodam jeszcze 2 rozdziały bo tak akurat wypada że w poniedziałek ostatni jest 30 a potem lipiec , także bd mi go brakować jego i WAS <3  przez 2 miesiące  , ale rozdziały bd pisać żeby się nie spóźniać i mieć je już w zapasie heh. 
*** 
 A teraz takie pytanie na koniec , gdzie jedziecie na wakacje ?? Na FLORYDĘ ? hehe Pochwalcie się :)
PS co sądzicie o szablonie ? jest on na razie dopóki nie zrobię jakiegoś innego , ale tak na razie to co sądzicie ? 
                                                         5 Komentarzy = Next